Kategorie
AUDIO-AUDYTORIUM NIEWIEDŹMY tomik

MAGDZIE UMER — w dniu odejścia – ZMIERZCH

Tekst napisany w dniu odejścia Magdy Umer. O ciszy po głosie, o słuchaniu, które zostaje, o tęsknocie, która — choć nieuleczalna — uczy się unosić swój ciężar. Zawiera linki do kilku najpiękniejszych piosenek Magdy o smutku..

 

 

 

 

 12.12.2025

🖤 WIADOMOŚĆ 🖤
KTÓREJ NIE UMIEM PRZYJĄĆ
wiadomość
której nie umiem przyjąć
właśnie doszła do mnie
„ogromne łzy tej małej”
nie popłyną już na żywo
popłyną już tylko
z wielką falą żalu za nią
Magda Umer
odeszła dziś
na zawsze
myślę dziś również o Andrzeju Nardellim
— znów są razem –
przynajmniej tyle
🖤🖤
Magda Umer, Andrzej Nardelli – 1972

ZMIERZCH — 12.12.2025

Dziś odeszła Magda Umer. Piszę ten zapis dokładnie dziś, bo tylko dzisiaj ma on sens w takiej formie — nie jako wspomnienie, nie jako nekrolog – jako akt cichej obecności, trwania przy Niej, bo przez lata łączyła mnie szczególna, niemal intymna więź słuchania Jej recitali i wielu ulubionych przeze mnie piosenek.

Magda była nie tylko wybitną interpretatorką piosenki literackiej. W moim odbiorze była architektką nastrojów nostalgicznych i nieuleczalnych zasmuceń –  takich, które nie chcą być naprawione, tylko „wsłuchane” najmocniej jak się da wgłąb i do samego końca stęsknionej za stanem  wzruszenia nostalgii.

Jej śpiew nigdy nie obiecywał ulgi. Raczej pozwalał uczestniczyć w bez wstydu, w ciszy zadumy i uniesienia bez konieczności ich zagłuszania.

Od zawsze szczególne miejsce zajmował u mnie Jej nieśmiertelny „Koncert jesienny na dwa świerszcze i wiatr w kominie” — piosenka, do której muzykę napisał Krzysztof Knittel – kompozytor dziś światowego formatu, wtedy współtwórca jednego z pierwszych wielkich scenicznych sukcesów Magdy.

Ta muzyka i interpretacja Magdy była przez całe życie ikoną Jej niebywał doskonałości budowania z   wrażliwości zachwytów, z zachwytów – bezdechów, z bezdechów – przyspieszonego pulsu poruszonego kruchym pięknem delikatności miłości.

To coś, co od początku było „na zawsze” związane z umiejętnością budowania intymnej więzi z publicznością.

Szczerze mówiąc, całymi latami wracałam do piosenek Magdy w momentach granicznych: przy rozstaniach, w czasie długich zmierzchów, w okresach emocjonalnego impasu. Co najbardziej zadziwiające Jej głos i perswazyjny to nie leczył. On towarzysząc koił. W dodatku słucham tych piosenek ciągle inaczej.

Coraz większą przyjemność dają mi  wzruszenia i nie całkiem gorzka świadomość, że nieuleczalność tęsknot nie musi boleć. To co boli w tej chwili, to utrata szansy na choćby połowiczne ukojenia w spotkaniach z JEJ nadzwyczajną  serdecznością, którą obdarzała publiczność na żywo.

Nie będzie już koncertu.

Nie będzie tej obecności, która zawsze działała jak delikatny dowód, że ktoś jeszcze potrafi wtulać się w smutek i nie bać się go.

Odejście Magdy nie zamyka tego, a zarazem .zawiesza mnie w przekonaniu, że pewne  stany mają prawo  pozostać takie jakie są, nawet gdy nie generują pogody ani radości i że one także czasami są warte pamiętania.

Dziś chcę zestawić ten tekst z paroma, ulubionymi przeze mnie piosenkami Magdy. Nie jako archiwum. Jako ślad wdzięczności. Ona jest jedną z tych, która odchodząc, nie zamilknie w swej artystycznej wędrówce przez sensy i wartości – zostawiła nam sposób wsłuchania się w świat wg skali intymności o wymiarze ponadczasowym.

Ten wymiar zostanie z tymi, którzy kochali Ją i Jej sztukę.

TR / EJ

Wybrane piosenki Magdy Umer 🎵  Piosenki  🎵 

Wybrane piosenki Magdy Umer – autorzy:

  1. 🎵  Zmierzch  —  
    sł. Jeremi Przybora, muz. Jerzy Wasowski
  2. 🎵  Oczy tej małej — 
    sł. Agnieszka Osiecka, muz. Zygmunt Konieczny
  3. 🎵 Osobno — 
    sł. Magda Umer, muz. Seweryn Krajewski
  4. 🎵  Tylko miłość— 
    sł. Magda Czapińska, muz. Witek Cisło
  5. 🎵  Ptaki smutku — 
    sł. Magda Czapińska, muz. Janusz Strobel
  6. 🎵  Atramentowa rumba — 
    sł. Marcin Sosnowski, muz. Maciej Małecki
  7. 🎵  I wciąż się na coś czeka — 
    sł. Jerzy Jurandot, muz. Franciszka Leszczyńska
  8. 🎵  Pejzaż bez Ciebie — 
    sł. Jeremi Przybora, muz. Jerzy Wasowski
potężne opary ciepła

wiejąc chłodem 

potrafią wyciąć ten chłód” (tr/ej)

Autor: Tonca Raim

Witryna autorska stworzona pod pseudonimem Tonca Raim, poświęcona wierszowanym zapisom nieopublikowanym a także opublikowanym w tomiku NIEWIEDŹMY, wyd. 2019 /wersja elektroniczna 2022/.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *